Torchlight 3: Recenzja
Wyjście Torchlight III We wczesnym dostępie stał się jednym z głośnych rozczarowań ostatniego lata. W moim podglądzie szczegółowo mówiłem o głównych twierdzeniach graczy, ale wyraziłem nadzieję, że wszystko nie będzie tak złe dla wydania. Była nadzieja, ale ..
Lista grzechów
Więc krótko przypominam ci, dlaczego gracze nie lubili trzeciej części tego humorystycznego „diaboloidu”, który jest kiedyś pierwszą wśród pojedynczych akcji/rpg (po późniejszych Los) zasugerował nie tylko wycinanie potworów w kapusty, ale także do łowienia, a także wysyłanie zwierząt domowych, aby sprzedać nasze rzeczy do sklepu.
Cóż, po pierwsze, fakt, że nie jest to już „pojedyncza” akcja/RPG, ale w rzeczywistości gra sieciowa, podobna do Freedic MMO, oczywiście nie jest wszyscy, ale wielu dla wielu. Na przykład obecność osobistego fortu z mnóstwem opcji dostosowywania, „piasty” i niektórych innych rzeczy, które zostały wyraźnie odziedziczone po warunkowo płacącym Granice pochodni – Z tego wyrosła trzecia część.
Po drugie, istnieje wiele lokalizacji korytarzy, pompowanie klas postaci stało się bardziej prymitywne, fabuła i humor były mniej interesujące. Grafika jest teraz również niezdarnym, a interfejs jest jak telefon komórkowy. Nowe „żetony”, takie jak budowa już wspomnianego fortu, są ogólnie dekoracyjne i mają niewielki wpływ na rozgrywkę. Nawet marne wędkowanie – i to nie przyniosło.
Styl kreskówki jest od razu rozpoznawany – i to jest dobre!
Te same jajka, tylko z profilu
Nie wszystko to zgodziłem się i ogólnie wyrażałem powściągliwy optymizm. Jednak wydanie w końcu go rozdzkodowało. Nie, nadal nie sądzę, że pod względem grafiki, stylu, urządzeń interfejsu, lokalizacji i fabuły trzecia część jest bardzo gorsza i bardzo różna od drugiego, na przykład.
Historia nigdy nie była silną stroną tego diacaboyide, a nowa fabuła na temat następnej inwazji demona spoza Netrima na kolorowym świecie Novastrei jest w pełni spójna z tą koncepcją. Tak w Torchlight II Było więcej humoru i nietrtywnych podejść do zadań, ale różnica nie jest taka, jak powiedzieć, że było kino Hollywood, a potem nie rozumieją tego. I tam i jest historia …
Fabuła, jak poprzednio, porusza się z bossami.
W lokalizacjach tak, więcej korytarzy, ale także wolność badań w części trzecie. Szkoda tylko, że od czasu wczesnego dostępu nie wyprodukowano tu naprawdę interesujących miejsc i sytuacji na mapach Torchlight II To było lepsze.
Na maszynie
O wiele gorzej, że na ogół jest nudne, aby walczyć i huśtać się. Nowe zajęcia są w dużej mierze podobne do starych – jest magik, szyna (aka inżynier), snajper i automat (mechanoid). Tak, autorzy wymyślili swój własny rodzaj energii do wykorzystania umiejętności, wprowadzili legendarne umiejętności z różnymi efektami (na przykład, daj losową premię po morderstwie szczególnie silnych wrogów) i SAM -Called zdolności relikwii.
Tak więc, mój magik wybrałem elektrody relikwii, dzięki któremu mogła okresowo zamienić się w rodzaj animowanej cewki Tesli, w podstacje elektryczne na środku burzowej burzy, bijąc wszystkich wrogów wokół szalonego łańcucha błyskawicy, aż energii reliktu jest wydawane. Chociaż istnieją inne opcje korzystania z tej samej elektrody i innych reliktów. Dodano plus wiele umiejętności (aktywnych i pasywnych) dla zwierząt domowych.
Ally, dzięki Bogu, nie podlega tej burzy elektrycznej.
Ale jakie jest znaczenie tego wszystkiego, jeśli, działając jako ta sama mag dziewczyn, możesz wysłać zbyt post post za sto potworów na minutę, po prostu skorzystanie z jednego lub dwóch przycisków odpowiedzialnych za umiejętności? I to jest na przedostatnim poziomie złożoności („to boli”) – wydaje się, że we wczesnym dostępie do bardziej oszczędzających „hardcore” było trudniejsze i interesujące. I każda postać ma jedną lub dwie takie umiejętności uboju, których nie możesz wahać się pompować i nie dmuchać.
We wszystkich tym nieokiełznaniu pasz armat.
Relikwie, legendarne umiejętności i umiejętności zwierząt domowych – wszystko to służy jako pochodzenie, które jesteś zaangażowany w swoje pragnienie. W przybliżeniu jak osobisty fort. Od momentu wczesnego dostępu wydaje się, że stał się jeszcze bardziej bezużyteczny. W każdym razie odwiedzałem własne i forty innych graczy rzadziej niż podczas wczesnego dostępu. Tak, jak powiedziałem, pozwalają na przykład sadzić kiełki i drzewa, budować sklep z karabinami maszynowymi i „fundamentalne”, aby następnie poświęcić tony różnych zasobów i otrzymać za to … uwaga … + 1 % do szczęścia sprzętu lub ochrony przed pożariem. Bardzo ekscytujące, czy to nieprawda?
W hubie jest wielu ludzi, ale większość działa samodzielnie, a nie w grupie.
Okazuje się, że główny problem Torchlight III – Nie rzekomo lokalizacji korytarza, nie zewnętrzne oznaki Freedic MMO, obecność piasty lub fortu, które można sadzić i ozdobić różnymi nonsensami. Ogólne centrum jest po prostu wygodne.
Problem polega na tym, że gra jako całość jest bardziej skoncentrowana na bezsensownym, bezlitosnym i nudnym szlifie, przez długi czas bez ustalania nam trudnych zadań. Tak, na późnych etapach i na najwyższym („dzikim”) poziomie złożoności, przynajmniej pojawiają się pewne wyzwanie, budzisz się, zaczynasz angażować się w legendarne umiejętności relikwii, a nawet zapraszasz innych graczy na imprezę. Ale jeśli akcja/rpg staje się co najmniej trochę interesujące, tylko bliżej finału i na najwyższym poziomie złożoności, to coś jest z tym wyraźnie nie tak.
Profesjonaliści: Wiele umiejętności, szefów i elementów sprzętu o różnym stopniu rzadkości;centrum współpracy i ogólnego;kolorowy obraz i rozpoznawalny styl kreskówki;Ładny akompaniament muzyczny.
Minuses: Światło pochodni Stało się mniej interesujące, bardziej skoncentrowane na Grind, a jednocześnie wcale nie rzuca wyzwania – ani w bitwach, ani złożoności i różnorodności pompowania;Wiele umiejętności jest całkowicie bezużytecznych;Osobista fort w ogóle odgrywa dekoracyjną rolę.