Supreme Commander: Forged Alliance: Recenzja

Startseite » Supreme Commander: Forged Alliance: Recenzja
8. kwietnia 2024
3 minutes
11

By Jhonny Gamer

Supreme Commander można uznać za jedno z głównych strategicznych rozczarowań z ostatniego roku. Pomysł Chrisa Taylora, który wydawał się na etapie rozwoju wszystkich najlepszych RT wszechczasów, utonęła w otchłani własnych ambicji. Gigantyczne rozmiary kart i hordy jednostek wymagały ultramodernalnych systemów, a zbyt powolne tempo rozwoju zdarzeń spowodowały niezadowolenie wśród miłośników dynamicznego działania. Reszta gry była piękna, ale te minusy wystarczyły, aby zepsuć pierwszy i dla wielu ostatnich wrażeń projektu.

Jednak kompetentna kampania PR i promowana marka nie opuściły Gry napędzane gazem bez kawałka chleba z czerwonym kawiorem. Pytanie o tworzenie dodatków zniknęło samo w sobie.

W Supreme Commander: Forged Alliance, programiści wykonywali pełne prace nad błędami. Większość niedociągnięć oryginału została ustalona, ​​a innowacje pojawiły się idealnie w systemie funkcjonującym. Jedyną rzeczą w tym, co autorzy byli zbyt leniwi, aby się zastanowić, jest fabuła, nadal jest zerowa.

Byli wrogowie są zjednoczeni w obliczu nowego zagrożenia„ – Ile razy musieliśmy czytać takie hasła na placach zabaw. Dziś przedstawiciele rasy obcej Seraphim działali jako uniwersalne zło. Zaawansowani technologicznie kosmici od dawna są w kontakcie z mieszkańcami zielonej planety, wpajając w „cywilizacji” ich boskie nauki. Wymiana tradycji kulturowej nie trwała długo – tłumy agresywnych humanoidów zmusiły walczące koalicje do zapomnienia o przeszłych zniewagach i połączenia walki o własną wolność.

Pierwszą rzeczą, która przyciąga wzrok podczas spotkania z Seraphimem, jest projekt jednostek. Po raz pierwszy projektanci odejdzieli od form kwadratowych, dając żołnierzom „obcych” naturalnych konturów. Kolejną wizualną cechą armii najeźdźców są kolosalne wymiary sprzętu, najbardziej proporcjonalne do skali map. Kosmici obstawiają technologię. Ich jednostki są produkowane wolniej niż jednostki walczących, kosztują astronomiczne pieniądze, ale również żądają z laserami o wiele bardziej bolesne: jak pozwalasz, protoss na świecie Supreme Commander.

Singiel w dodatku składa się z dokładnie sześciu misji. Czas trwania zadań znacznie spadł w czasie. Jeśli wcześniejsze zakończenie „poziomu” zajęło 2-3 godziny, teraz liczba ta została zmniejszona o połowę. Przyspieszenie rozgrywki nastąpiło z powodu kilku czynników. Tak więc, na przykład, prędkość produkcji żołnierzy i budowa budynków znacznie wzrosła, a żmudny proces wzniesienia podstawy zatopił się w zapomnienie wraz z pojawieniem się funkcji szablonów kompilacji. Mechanizm jego działania jest niezwykle prosty i skuteczny: okrążamy wymaganą liczbę budynków i dodajemy je do specjalnego szablonu – w przyszłości zostaną zbudowane przez naciśnięcie jednego klucza, bardzo wygodnie.

W sumie ekspanshen przyniósł około 80 nowych jednostek-programiści pozostali wierni swoim obietnicom. Ale pomimo znacznej liczby rekrutów, wszyscy organicznie wpadli w ustawienie gry. Nie było trudniejsze do zarządzania ogromnymi armiami – razem powiemy dzięki sfinalizowanemu interfejsowi, który zaprzyjaźnił się z przezroczystymi systemami Windows. Kod systemowy ulegał łatwej optymalizacji. Hamulce zaczęły się znacznie mniej przeszkadzać. Chociaż w przypadku braku slajdu pokazują maksymalne ustawienia graficzne, nadal wymagany jest potężny komputer.

***

Większy, piękniejszy, szybszy. Forged Alliance w pełni pokazał nam, jak może stać się oryginalny Supreme Commander, gracze otrzymali nieco więcej czasu na ostateczne polerowanie. Stopgame zaleca.

Plusy: skala wydarzeń niesamowita wyobraźnia;nowoczesna sekwencja wideo;ogromna ilość taktycznych możliwości.
Minusy: Obecność poważnych trudności w rozwoju;nieco powolny rozwój rozgrywki.






How do you rate Supreme Commander: Forged Alliance: Recenzja ?

Your email address will not be published. Required fields are marked *